Przed wyjazdem z Miasta Rapu Miasta Przestępstw, musiałem wykonać telefon do mamy, mama, ja już dorosły jestem prawie, w czerwcu kończę gimnazjum, wrócę późno, no daj spokój. Rower, piechta, pociąg, tramwaj dwudziestka szóstka i jesteśmy na miejscu.
Przed wejściem do parku im. Sowińskiego stały psy. Hip-hopowo, pokazałem im faka, przy okazji trzęsąc się ze strachu, kiedy mnie przeszukiwano, gdzie te szlugi schować, a jak się mama dowie, to koniec. Na szczęście, nic nie znaleźli. Trzy zdrowaśki i pod scenę.
Eeeej, coś nie pasuje, czemu jeszcze HiFi Banda? No ładnie, jakieś opóźnienie. Cóź, cóź, cóź, będą się w domu niepokoić, tymczasem Diox i Hades powoli kończyli, rzucili w publikę wlepki, ja cię, będę miał wlepy od PROSTO, ko-ko-kozak! Ubiegłem eMATei’a (skukinkot, jaki łapczywy był na te naklejki) i Trzy Sześcia, co oni stali obok mnie oni właśnie.
Potem wszedł Rufin, prowadzący tą całą imprezę, chwilę pogadał i zaprosił East West Rockers. Ich też nie miałem ochoty oglądać, ale cierpliwie stałem i słuchałem, jak moje rówieśniczki śpiewały pieśni przeciw okrutnemu Babilonowi. Słabi ci Ras Luta, Cheeba i Grizlee, że dziękuję. A ta ich zabawa pod koniec, że nie wstydźcie się, uklęknijcie – wszyscy cupnęli – i potem jebut, KTO NIE SKACZE, TEN Z POLICJI! Chłopacy, bądźmy poważni, takie akcje to gimnazjum. Ale w sumie innych słuchaczy to nie macie, sami zbuntowani rastafarianie. Dla publiki [*]. Jedyny plus tego koncertu to DJ, który na początku zapuścił z iPoda ‘Full Clip’ Gangstarra, ku pamięci Guru.
Później znowu Rufin, że freestyle jest bardzo ważny, że to taka walka na słowa, że hiphopowy to wiedzą, ale jest tu wielu nie w temacie, więc trzeba im to przybliżyć. Wkroczyli Flint i Czeski, ja się przebiłem do drugiego rzędu i załamka, bo tam najgorsze lamusy stały. W tym gronie byłem chyba najstarszy, bo tak to reszta bez pierwszego zarostu. Podzielili się na trzy grupy, oto one:
1. Grzeczni chłopcy w New Erze za dwie stówy, kręcone, półdługie włosy, wystające spod czapki, koszulka do kolan od Tedego, spodnie – albo rurki, albo takie baggy, że cztery osoby tam wejdą – i Air Maxy Classic Limited 7.02.
2. Najwięksi kretyni w czapkach Stoprocent, koszulkach do łydek PIERDOL SIĘ, kurwa, kurwa, kurwa, ty, gdzie jest Ktoś Tam, bo dziwka ma moje szlugi, ciota.
3. Śliskie dresy, zimne łokcie.
Tak że jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości, że słuchacze rapu są największymi idiotami na świecie, to właśnie je wam rozwiałem. Że są Proksy, Calaki i Northimy, to mało zmienia. No ale co zrobić. Gdybym miał słuchać tylko tego, co słuchają nie-debile, to bym musiał iść do liceum i Maria Peszek, Lao Che i Gaba Kulka. Chociaż nie, bo to są też debile, tylko innej maści. Ci, co mają profil na Facebooku, śmieszny awatar, śmieją się z komixxów, tagi na last.fm to kflaskfl;ask;falsk;dakf, bo tak jest śmiesznie. Oczywiście, uogólniam teraz, ale trudno, żebym nie uogólniał. W ogóle ludzie to idioci i kij im w oko, koniec żartów, Łonsonie.
Ale, ale, odeszliśmy od głównego wątku, Jacuś musiał się wyżalić, biedny chłopczyk, nie potrafiący egzystować w cywilizowanym świecie i nie szukający w rapie autorytetów. W każdym razie, z tego freestyle’u nic nie zrozumiałem, poza trzema ‘napierdalam’. Flint niby spoko, ale taki cwaniaczek-kozaczek, a idźcie z tym, z kolei Czeski to rapował chyba po, no zgadnijcie, po jakiemu, ksywa powinna wam dać do myślenia. Nie jaram się tym obecnym polskim wolnym stylem, kiła.
Następnie breakdance’y, czyli przyszły dziewczynki, a tu zonk, to nie You Can Dance. Mali chłopcy też: ci sędziowie to jacyś śmieszni, nie, takie stary dziady, haha. Poszedłem na trybuny, bo już nie miałem siły stać, nogi odmawiały posłuszeństwa. Niech se tańczą beze mnie. W każdym razie, fajnie, bo b-boye wyglądają na strasznie fajnych ludzi, pozytywnych, miłych, uprzejmych i serdecznych. Piąteczka, panowie.
Pod sceną robi się gęsto… Stoję od niej daleko… Czyżby… Czyżby… Tak! To Eldo, bluzy DILL stanowią obecnie 45% wierzchniego okrycia naszej wspaniałej widowni! I gówno mnie to obchodzi, przyjdzie Slaff i powie, że jak w tym samym dniu umrą, to pójdę na pogrzeb Masta Ace’a, a nie na pogrzeb matki, ale nie jaram się takimi ludźmi, chociaż dla nich bagnet na broń, najważniejsza jest poezja, nie, Eldo? Przybijam piąteczkę Małpie za wywiad na CGM.pl. Uszaty nie ma może jakiejś potężnej dawki koncertowych kawałków, jedyne, czym zachęci ludzie, to dzięki, Warszawo, jednak pomachałem sobie łapką, bo Leszka lubię, no. Nic za friko, nie ma dróg na skróty! Aha, Eldoka, lub też warszawski raper czy 31-letni emce z Targówka, jakby napisał Lite, zagrał trzy utwory z nowej płyty, która ujrzy światło dzienne 28 maja, i powiem, że jest na co czekać. Pozdro, Lechu, pozdro, Daniel Drumz, który, swoją drogą, musiał się głupio czuć, bo taki facecik nie hip-hopowy, nie ogolony na łyso, słuchający fajnej muzyki. Hihi.
Beatboxer FaithSFX, bo on miał półgodzinne show przed gwiazdą wieczoru, zrobił ładną rozpierduchę. Skurczybyk, jak te swoje trąbki odwalił, albo potężnym basem zatrząsł, to mój Boże, szacuneczek, przybyszu zza Morza Północnego. Przy okazji, warto dodać, że stężenie idiotów zmalało, po występie Eldo - 2/3 osób wyszło, więc mogłem podejść bliżej. Nogi odmawiały posłuszeństwa, ale, do kurczę nędzy, zaraz przyjdzie…
…Talib Kweli! Pow, pow, pow, make a noise, Warsaw! Bo wiecie, teraz jestem mega świadomym słuchaczem, co olewa polską scenę i kiwa głową do klasycznego murzyńskiego rapu jak Bartkos. Pierwsze Reflection Eternal dotrze do mnie dopiero w poniedziałek, tak więc była to pierwsza okazja do zetknięcia się z muzyką zioma, co stoi za zamachami na WTC. No i co tu dużo mówić, ogień, moc, zajebistość w każdym calu. Kweli przez te półtorej godziny zrobił wszystko, abyśmy mogli wracać do domu zadowoleni. Ręka chodziła bez przerwy, ale ledwo ustałem, bo te giry to jakaś porażka, nie mogłem z bólu. Jeszcze jak te stopy i basior drgały podłogą, to brzuch również się zdenerwował, w końcu od 10 godzin pusty żołądek. Publiczność była już całkiem niezła, chociaż stałem obok chichrającej się nażelowanej trójki. To jest jednak urok darmowych imprez, co zrobisz. Ja na tym tylko skorzystałem, bo rzadko nadarza się okazja, żebym, jako szczyl, miał wstęp na takie imprezy.
21:27, rozchodzimy się. Rozmowy opuszczających park były fascynujące. Fisz ‘Bla Bla Bla’, z dedykacją dla was. W tramwaju też, grupka gnojków z liceum – kto nie skacze, ten z policji. Ja stałem, starsza kobieta również siedziała na miejscu. Ale potem żalimy się, że hiphop jest tak strasznie postrzegany, przecież młodzi ludzie są kulturalni i umieją się zachować. 22:39, wracamy do Błonia (MRMP). 23:40, witaj, domeczku, joł, mama, witaj, ojcze. 00:10, lulu, lulu, śpij, Jaculu.
Podsmowując, fajno było, fajno się bawiłem. Publiki nie zmienisz (co nie oznacza, że wtapiać się w nią masz), ale dostrzec przecież można było takich 35-latków, którzy, uśmiechnięci, patrzyli na tancerzy. O to chodzi na takich eventach. Wielkie pozdro dla sztywnego karku w polówce na EWR, one love dla starszego faceta, robiącego zdjęcia Talibowi. I szkoda tylko, że na drugim dniu nie zaszczycę Warszawy swoją obecnością. Szkoda Mardi Gras, szkoda Rahzela, szkoda głównego turnieju breakdance’u. Ale i tak jaranko jest uskuteczniane, zajawka kipi gęsta. 5

widzę że dotarliśmy mniej wiecej w tym samym czasie
OdpowiedzUsuń na zawszeale tak na dobrą sprawę byłem tylko na talibie i na urywkach poszczególnych koncertów
w sumie nie wiem co mnie bardziej śmieszyło czy typki zrobione na cristiano ronaldo czy babcie z wnuczkami
głupia sytuacja z tymi co nie wiedzieli nawet kto to jest kweli tym bardziej jeżeli wepchali sie pod samą scene i nawet refrenu 'get by' nie znali - ja bym wolał się z tyły trzymać żeby nie psuć atmosfery....
ogolnie większość nie ogarniała co talib mówi więc kilka żenujących sytuacji było ale ogólnie bardzo pozytywnie
no i coś co Bartkos zauwazył jak wychodziliśmy - na eldo wszystkie ławki zajęte, na kwelim nawet ci co nie ogarniali kto to wstali i machali łapami
a no i jeszcze kilku przygłupów obok myślało ze "L" przy 'never been in love" to nawiązanie do meczu legii z wisłą.... :|
tak trochę niespójnie ale lecę zaraz na rahzela :D jak zdarzę to jeszcze zip skład zobaczę :D
yo
u mnie też niedługo będzie cos związanego z tą imprezą ale nie relacja :)
tak jeszcze przy okazji to jezeli to sa Twoje zdjęcia to stałeś gdzieś koło nas
OdpowiedzUsuń na zawszedobra lecę przybić pionę z sokołem przy rosole
wiadomo, że impreza darmowa, że przyjdzie, kto chce, ale faktycznie, to przepychanie się pod samą scenę typków zupełnie nic niezorientowanych było zwyczajnie głupie. cristiano ronaldo to raz, dwa to ten starszy pan tak pod pięćdziesiątkę, stał przede mną i tylko z aparatem w ręce. z kolei jak wszyscy machali, to on stał na baczność, jakby przestraszony. a wystarczyłoby usiąść na trybunach.
OdpowiedzUsuń na zawszehaha, z tą el-ką też sobie pomyślałem, że ludzie skojarzą to z legią.
rahzela sobie odpuszczę, wcześniej jechać nie mogłem, teraz to już mi się nawet dupy nie chce ruszać, bo potem z powrotem będzie znowu ciężko. poza tym, i tak po wczoraj nic więcej mi do szczęścia nie trzeba. czekam jeszcze tylko na tą pieprzoną jutrzejszą paczuszkę.
zdjęcia moje, trochę sobie popstrykałem, wyszły, jakie wyszły. przez chwilę nawet myślałem, że widziałem bartkosa, ale mówię, ostatecznie stanęło na tym, że wyłapałem tylko ematei'a i trzy sześcia.
aha, mimo wszystko, talib > eldo. hłehłehłe.
hahahaha, proks byłeś z laską? Bo jeżeli byłeś przy barierkach to stałeś obok mnie i zioma a my cały czas jaja sobie robiliśmy, że fajnie że kanje na adapterach i że spoko ten dżej.
OdpowiedzUsuń na zawsze@Jaca: byłem w białej bluzie River Plate. Blisko nas byłeś, więc bardzo możliwe, że widziałeś dwóch bloggerów.
OdpowiedzUsuń na zawszeBeka to była z gimbusów z włosami do ramion, niuerach, ciemnych okularach i bluzach PLNY za dużych dziesięć razy.
Sporo było absurdów na koncercie Kweliego.
nie, pomyliłem cię z gościem w brązowym t-shirtcie i okularkach, dość podobny, choć młodszy ze 3 lata pewnie. ale może wy mnie widzieliście, miałem taki pomarańczowy plecak?
OdpowiedzUsuń na zawszemówisz dawidzie o typie słuchacza nr 1 - owszem, ich chyba było najwięcej.
absurdy były, z pewnej racji (15 lat minęło jak jeden dzień) nie dostrzegłem ich wszystkich.
a jak rahzel dzisiaj?
Moim zdaniem takie koncerty i inne imprezy masowe powinny być od 18+, tylko że wtedy nikt by nie przyszedł na Gurala, Peję i Tedego :(
OdpowiedzUsuń na zawszeTa, ta. Pierdolisz trochę jak jakiś truskul co uważa ze rap to muzyka dla wyselekcjonowanego grona. Impreza była za darmo, przedstawiła ludziom wizerunek hip-hopowca jako niekoniecznie krzysia w kapturze i dresie, palacego lonta i krzyczącego HWDP. Jeżeli ktoś pierdoli to co inni o nim powiedzą i ubiera sie dla siebie (nawet nasladujac swoich idoli) to nie widzę problemu.
OdpowiedzUsuń na zawszeCzytając ślizga zmieniłem trochę poglądy i rozumiem ze hip-hop jest kultura dla ludzi. Smiejecie się z dzieciaków w plnach a o b-boyach ubranych ekstrawagancko np. W kompletny dres i durag na głowie piszecie ze są przyjaźni to BEKA.
Nie wiem jak Ty się ubierasz. Nie interesuje mnie to. Dla mnie możesz nosić Ray Bany i koszulkę THS Klika jak pewne młode dziewczę na WC. Śmieszą mnie dzieci robiący się za czarniejszych niż reszta nigros. I taką zależność widzę nie tylko ja, ale i każdy w moim wieku i trochę starszy. Potwierdzone info.
OdpowiedzUsuń na zawszeCo do wyselekcjonowanego grona, to każdy mający trochę oleju w głowie, by powiedział to samo. Wszystkie imprezy masowe powinny być dozwolone od 18 roku życia.
PS.
Nie słyszałem takich teorii u truskulowców, chyba jakaś nowość, którą przeoczyłem :(
@pan_skarpeta w sobotę? nie
OdpowiedzUsuń na zawszew niedzielę kręciłem się z dwoma bo jedna to za mało :] ale stado bydła przyszło na ten koncert zipów i niektórzy zostali na rahzelu psując atmosferę
w sobote staliśmy z Bartkosem i jego ziomkami tak z lewej strony, niedaleko sceny (tuż koło Jacy, tak ze zdjęć to wygląda)
nie że hejting czy coś ale koncerty polskich raperów związanym z nurtem ulicznym omijam nawet jako support. tragedia
nie wiem dla kogo oni te koncerty grają, na pewno nie dla widowni
na publike na tego typu imprezy powinny byc castingi, zeby wstepnie wyselekcjonowac, krotkie kilka pytan. gdzie lezy madryt, wiecej niz jedno zwierze to?, zeby wstepnie pozbyc sie marginesu ; )
OdpowiedzUsuń na zawszeTak, tylko raperzy też by nie przeszli selekcji.
OdpowiedzUsuń na zawszeNa tym polegają uroki demokracji - i albo na nie przystajemy albo nie. Jednak to chyba trochę chore z naszej strony, że uważamy się za tych lepszych i mądrzejszych. Ludzi nie zmienimy, ale trzeba myśleć pozytywnie. A nuż taki kolo w koszulce PLNY czy THS coś wyniósł z takiego koncertu (no, może z Taliba niekoniecznie, bo pewnie języka nie zna). :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJa osobiście mam poglądy bardzo liberalne, zatem pomysły z selekcją i z ograniczeniem wiekowym raczej nie wchodzą wg mnie w grę. Mówimy tu o imprezie masowej, a na masowej może być zarówno Lady Pank, Boys, jak i jakiś dobry rap. A rap to muzyka dla młodzieży, więc nie przesadzajmy z tymi platońskimi teoriami, że pewne rzeczy powinne być dostępne tylko dla tych rozumnych, bo czasy się zmieniły ;) Paradoksalnie, bo Polska nie jest wcale takim super liberalnym krajem póki co.
Ludzie ogarnięci to ELITA, kto jak kto, ale Wy powinniście o tym wiedzieć i to zaakceptować. Pośmiać się można, ale nie idźmy w jakieś radykalizmy :)
Dobrze, że Jacek napisałeś coś wreszcie. Jak zwykle da się wyciągnąć perełki ;)
OdpowiedzUsuń na zawszejaca a ty w której grupie byłeś?;p 1 czy 2?
OdpowiedzUsuń na zawszeswego czasu byłem piewcą polskiego undergroundu, ale ziomem z tych trzech grup nie byłem, nie jestem, tak samo jak gościem spod szyldu HWDP, bo to mnie nie jarało, nawet mając lat 12. pow pow
OdpowiedzUsuń na zawszeNa moim blogu także jest relacja z tego eventu tylko w trochę innej formie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeSiemasz.
Ta, ta. Pierdolisz trochę jak jakiś truskul co uważa ze rap to muzyka dla wyselekcjonowanego grona. Impreza była za darmo, przedstawiła ludziom wizerunek hip-hopowca jako niekoniecznie krzysia w kapturze i dresie, palacego lonta i krzyczącego HWDP." i chuj prawda
OdpowiedzUsuń na zawszeNie wiem jak Ty się ubierasz. Nie interesuje mnie to. Dla mnie możesz nosić Ray Bany i koszulkę THS Klika jak pewne młode dziewczę na WC. Śmieszą mnie dzieci robiący się za czarniejszych niż reszta nigros. I taką zależność widzę nie tylko ja, ale i każdy w moim wieku i trochę starszy."
kurwa a ten jak zwykle pierdoli glupoty ;/ kurwa ślepaku jebany te dresy tam powinny cie dojebac :D:D
a co do proksa : co ci przeszkadza że przyjdzie babcia?? kurwa ziom chuj niech przyjda sobie i w dresach i kurwa w sztruksach pierdolicice ze az zal takie smutyyy .. lepiej kurwa jakbyscie sami tam byli w 5 i stali kurwa przypierdalacie sie do wszystkiego konkretnie .. a kurwa a ten gimbus co prowadzi tego blokaa to jzu w ogole kurwa czlowieku ;/ zreszto pieprzycie ze ktos tam sie wywyzsza ale jak widac to kurwa wy sie wywyzszacie pajace... chuj z wami zresztą dedykuje wam pedaly wu tang clan-heaterz
jebani malkontenci z dupy wysrani
OdpowiedzUsuń na zawszedodałem linka do twojego bloga na moim jak zauważyłem ze ty masz mnie zalinkowanego, trzeba było napisać, że to robisz to bym to zrobił szybciej czy coś tam, elo hwdp
OdpowiedzUsuń na zawszeSpodobał mi sie fragment o postrzeganiu tej kultury... Tak było jest i będzie. Trzeba niestety sie przyzwyczaić do tego.Ja przyzwyczajam się od 1995r.
OdpowiedzUsuń na zawsze