sobota, 4 lipca 2009

Dobra zwrotka nie wymaga reklamy...

…to nasz gra i, uwaga, nie wygramy, bo jesteśmy za chujowi.

To ona / bogini seksu / jest napalona / mokra na wejściu / jest nas trzech, nie sześciu / będzie kwadracik, -acik. Znacie to? Pewno tak, dobra nuta prosto z KRK, a dokładnie od chłopaków z 3Y, tj. Yez Yez Yo. Całkiem niedawno panowie wydali płytę. Chuj tam, że skład kojarzy może piętnaście osób, w tym ok. piętnastu hardkorowców – trzeba pokazać hejterom, iż można stać na półce. Jednak zanim to się stało, przeprowadzono zajebistą kampanię reklamową.

Podstawowa zasada – jeśli jesteś raperem o IQ parkingu podziemnego, skombinuj tysiąc złotych, zaproś PIHa na ficzuring, kawałek z nim ochrzcij mianem singla, nakręć teledysk telefonem komórkowym, wrzuć jego trailer, następnie making of i, finalnie, pełną wersję na jutuba, przez trzy godziny wciskaj F5 (ew. refresh), nabij cztery tysiące unikalnych odsłon, poproś znajomych o pomoc i tak oto wasz klip obejrzało już bite sto tysi, gratulujemy! A że wśród gości jest również Onar, szacun na blokach zapewniony!

Ale, ale, drodzy państwo, to dopiero początek! Publikujemy okładkę – panowie bili głową w mur i udało się! Ujrzeliśmy szare budynki z wielkiej płyty. To nie koniec! WZR i reszta bandy okazali się pomysłowi, wpisali w guglach mtw - podana fraza nie istnieje, kurwa, idioto, przez v, no to wpisują mvw - miałeś na myśli mvp? to do was nie pasuje, leczcie się u Doktora Oetkera, ech, dobra, ostatnia szansa, mtv, jeeeeeeeest!, podpieprzamy logo, wklejamy na cover i gra gitara. Tak to się robi w Nowej Hucie!

Hola, hola, znajdujemy się na połowie półmetku, bo oto publikujemy wywiad z pytaniami fanów i anty-fanów, w którym pokazujemy, że mamy dystans do siebie, że życzymy miłych zakupów w sieci sklepów Rapidszop z.o.o. Cwany chwyt, tak trzymać!

Cóż to, cóż to, cóż to, jedziemy autobusem MPK, a tam co?! Reklama nowej płyty trzyygrek, co nie robią w branży trzyiks.

Czyżbym pominął patronów medialnych? Wsród nich takie asy jak Pizza Hut, fotka.pl, Gadu Gadu, OPEN.FM. Kup trzy dowolne pizze, płyta za 5zł! Wrzuć swoje zdjątko na ef o te ka a pe el i zgarnij wspaniałe nagrody – batony, żelki, ołówki z gumką, płyty i dużo więcej! Pogadaj ze swoją starą na gg i wygraj płytę! Otwórz radio, bo w nim płyta się czai!

WZR żyje, obywatel o nicku tępy chuj faktycznie nim jest. Jak widzicie, nie umarłem, to wredne ploty. R.I.P. WZR, kolejny przemyślany ruch, wiwat!

Ty, patrz, WZR, nieważne że nie żyjesz, artykuł o nas, ale jajca! Nasz materiał znają w całej Polsce, bo lecimy w tekstach niziutko nad głowami mieszkańców. Zajebioza, nie?

To tylko kilka najważniejszych akcji, te pomniejsze sobie odpuściłem. Jak widać jednak, przyniosło to efekt – album schodzi jak ciepłe bułeczki i na dzień dzisiejszy nie ma go w sklepach. A gdyby tak jeszcze najstarszy krakowski zespół pomyślał o konkursie na remix czy o tym, to mielibyś klasyka, którego Lite umieściłby w swojej zjebanej liście.

Słowem – pożal się, Boże. Popatrzcie sobie na Ortegę i Sixteen Pads – to jest klasa. POKAZZ też klasa, ale druga gimnazjalna. Tyle.





WZR [*]

7 komentarze:

Axun pisze...

Szyda na maksa! Ale Jaca, nie pokazuj się w Krakowie - taka rada od starszego kolegi z Małopolski (ale nie z Krakowa!) ;)

Anonimowy pisze...

Faktycznie trochę irytująca jest ta nachalna promocja płyty, którą, mówiąc szczerze, miałem zamiar sprawdzić, ale po twojej rekomendacji odechciało mi się. :P

Northim Kismajes pisze...

Mnie ta "bogini seksu" tak drażni, że poezja. Dla wszystkich fajnych dziwek, które to sobie nucą i uważają, że to jest coś pochlebnego.

Ogólnie lypa.

wiadomo kurwa pisze...

r.i.p. wzr [*]

bartkos87 pisze...

Płyty nie ma nie dlatego, że nie schodzi, tylko dlatego że nie została dostarczona do wszystkich sklepów jeszcze. Nawet lepiej. Ale akcja promo jest naprawdę niesamowita. Chuj, że to buraki i mają nikłe pojęcie jak to się robi, ale KRK kogoś musi mieć. Niestety, przykro mi strasznie... Ani Firma, ani 3Y nie zawojują nikogo z IQ wyższym niż rozmiar swojego buta.

Mi się w wywiadzie najbardziej podoba to:

Rcdsvcd Kceqwc: Wiadomo już z treści utworów, że grupa Yes Yes Yo nienawidzi policji, więc zadam pytanie związane właśnie z policja: gdyby okradziona Wam samochód to zgłosilibyście to na policje?
3Y: Nie jestem idiotą i nie popieram anarchii jeśli o to pytasz. Nienawidzę ludzi których psychika ulega deformacji pod wpływem stanowiska jakie "pełnią". Nie chodzi tylko o policje choć zjawisko to przoduje głównie w tym fachu. Gdyby ktoś okradł mi samochód...w pierwszej kolejności zadzwoniłbym do paru znajomych celem zasięgnięcia informacji.

Hahahahaha. To ładnych kurwa macie znajomych. Gdyby takich ciuli nie było to świat byłby piękniejszy.

bartkos87 pisze...

Jeszcze dodam, że te 3Y ma jeden (tak, aż jeden) dobry kawałek w swojej "twórczości". Coś tam gadają, że stary wyjechał do Iraku, mama ma uśmiech na twarzy i kiedyś byłem ćpunem. Teraz się śmiejecie z tego tekstu, ale kawalina daje radę. To było na tym albumie Z Archiwum Y. Nie wiem czy opłaca się szukać specjalnie dla tego kawałka, ale on jest jakoś na początku, więc potem już się nie będziecie męczyć.

jaca pisze...

wiem, bartkos, że płyty nie ma dlatego, że ludzie ją chętnie kupują - taka tam słaba ironia ;)

pozdro tirex



statystyka